JAKIE STUDIA WYBRAĆ?

Studia – trudny wybór

Właściwy moment na wybór studiów tak naprawdę nigdy nie nadchodzi. Mogę się założyć, że zmieniłaś zdanie co najmniej kilka razy. Czy jest w tym coś złego? Moim zdaniem nie. Kiedy masz popełniać błędy, jak właśnie nie teraz. To najlepszy czas na działanie, nawet to z marnym skutkiem. Przed Tobą matura. Możesz mi wierzyć lub nie, ale wcale nie jest taka straszna. No chyba że mierzysz bardzo wysoko i potrzebujesz stuprocentowych wyników. W takim przypadku może być problem, bo matury wcale nie stworzono by sprawdzić poziom Twojej wiedzy, lecz by wyhaczyć to czego nie potrafisz i właśnie za to zabierać punkty. Tu pojawia się problem, bo jakieś marne liczby decydują o Twojej przyszłości. I na nic gadanie matki, ojca, babci, psa. Liczy się tylko Twój procentowy wynik i to co zrobisz, by był on jak najwyższy.

 

 

Pieniądze i możliwość zatrudnienia

Ile razy słyszałaś, że po Twoich wymarzonych studiach nie ma pracy? Ja słyszę to za każdym razem, niezależnie od tego jaki kierunek zaproponuję i tak zawsze ktoś dorzuci swoje trzy grosze. Pomyśl, jak ktoś idzie na studia, ledwo je kończy, potem wraca na wieś, gdzie są trzy domy na krzyż, to ja się wcale nie dziwię, że taka osoba nie ma pracy. I tak rodzi się chora sytuacja, bo ludzie zaczynają się dzielić na tych co studia popierają i na tych co nie widzą w nich sensu. Moim zdaniem sens jest ogromny, tylko trzeba go znaleźć. Przede wszystkim nie ograniczaj myślenia. Po ekonomii nie musisz być księgową, po budownictwie nie musisz być kierownikiem budowy, a po filologii polskiej nauczycielką. Jeśli masz pomysł na siebie, to możesz robić cokolwiek i po czymkolwiek i zarabiać duże pieniądze! Tylko nie przesiedź całych studiów na leniwych czterech literach. Poznawaj ludzi, udzielaj się i nie zapominaj o nauce. Te trzy kwestie to najlepsza inwestycja w samego siebie, a jej owoce będą widoczne za kilka lat.

Pamiętaj że rynek pracy stale się zmienia. Zanim skończysz studia minie kilka lat (w zależności od kierunku), a to bardzo dużo. To że teraz ktoś dobrze zarabia, nie oznacza, że w przyszłości też będzie.

 

Rozwój

Żyjemy już w innych czasach i mamy inne potrzeby niż nasi rodzice czy dziadkowie.  Kiedyś najważniejsza była stabilność zatrudnienia i godna wypłata, dzisiaj szukamy zmian i nigdy nie jest nam mało. Warto celować w studia, po których praca nie będzie jednostajna. Pomysł na siebie powinien zawierać możliwość stałego rozwoju i poszerzania własnych horyzontów. Praca przede wszystkim powinna być satysfakcjonująca dla nas samych, a nie dla naszego portfela.

 

Zainteresowania

Moim zdaniem to najważniejszy aspekt. Twoje zdanie jest najważniejsze, a rady innych powinny zostać gdzieś daleko w tyle. To w końcu Ty będziesz chodziła na studia, zdawała egzaminy, a później pracowała. Po co Ci kilka lat męczarni na studiach, które Cię nie kręcą. Kogo chcesz tym uszczęśliwić? Nie ma to żadnego sensu. Jeśli marzysz o czymś od dziecka, rób to! Jeśli nie wiesz czego chcesz, wyobraź sobie siebie za 10 lat i dąż do tego! Połącz pasję z pracą, a podobno nie przepracujesz ani jednego dnia. To że poszłam na budownictwo nie oznacza że interesowałam się nim wcześniej, chodzi o to, by interesować się tym, co będziesz po tym budownictwie robić. I tak jest z każdym kierunkiem na studiach.

W tym momencie chciałabym przytoczyć Ci fragment książki „Kropki” Włodka Markowicza:

„Mówi się, ze na świecie są dwa typu ludzi – samoucy i nieucy. Można to interpretować na kilka sposobów. Pierwszy i najbardziej oczywisty jest taki, że ci, którzy mają coś w życiu osiągnąć, osiągną to nawet bez szkoły, a reszta nie osiągnie niczego, nawet po wieloletnich studiach. Moim zdaniem można to porównanie odebrać inaczej: Człowiek uczy się tylko tego, czego sam chce się nauczyć. Kiedy ktoś idzie na studia fotograficzne i jest naprawdę zainteresowany fotografią, wiedza wchodzić mu będzie do głowy naturalnie, bez wysiłku. Mózg nastawi się na poszukiwanie nowych informacji z tego zakresu i będzie je chłonąć jak gąbka, jak umysł dziecka. Ten sam fotograf na studiach prawniczych owszem, może zdać wszystko na 5,0 i być najlepszym studentem w grupie. Ale jeśli nie będzie tym naprawdę i szczerze zainteresowany, to na tym się skończy. Po ukończeniu uczelni nie będzie potrafił zastosować w praktyce najprostszej rzeczy, której się nauczył. I tak właśnie maszerujemy dzisiaj hordami na uczelnie wyższe. Na kierunki, które nas po prostu nie interesują i nudzą.”

 

Prestiż uczelni

Zawsze warto mierzyć wysoko i próbować swoich składając dokumenty do najlepszych uczelni. Podobno studentom z prestiżowych szkół jest łatwiej znaleźć pracę. Poza tym dobra uczelnia zawsze wygląda lepiej w CV. Jednak w realnym życiu ogranicza nas wiele kwestii. Odległość od domu, koszty utrzymania, rozstania z rodziną i przyjaciółmi. Każdy indywidualnie powinien zdecydować czego chce. Moim zdaniem jeśli ktoś ma możliwości, powinien z nich skorzystać mimo wszystko. Nie jest też powiedziane, że będąc na teoretycznie gorszej uczelni nauczymy się mniej, czy też będziemy zarabiać mniej. Wszystko jest kwestią naszych wyborów i samozaparcia.

 

Ilość dziewczyn na roku

Faceci powiedzą, że czym więcej, tym lepiej, ja jednak słyszałam, że kilkadziesiąt kobiet w jednym miejscu może przysparzać niezłe problemy!

 

Moja historia

Cały ostatni rok w liceum mówiłam, że pójdę na filologię polską. Chciałam być korektorem tekstu. Udało mi się przekonać do tego moją mamą, znajomych i polonistów. Kiedy zobaczyłam wyniki mojej matury (poszło mi lepiej, niż się spodziewałam), stwierdziłam że spróbuję i pójdę na Politechnikę Gdańską. Studiuję budownictwo i na razie (nie zapeszając) jestem zadowolona. Jestem więc książkowym przykładem osoby, która z dnia na dzień potrafi zmienić zdanie o sto osiemdziesiąt stopni. Ty też nie bój się tego robić. Przecież co w tym złego?

 

Czym Wy kierowaliście się przy wyborze studiów? Jakie rady macie dla przyszłych studentów? Piszcie w komentarzach!